
BMW X5 vs. Volkswagen Touareg: Kompletne porównanie 2026
Szczegółowe porównanie używanych BMW X5 vs Volkswagen Touareg. Dowiedz się, które luksusowe SUV wybrać. Przedstawiamy realne doświadczenia, szczegóły wyposażenia i jasny werdykt.
27 kwi 2026
Artykuły
Porównanie samochodów
Szczegółowe porównanie Ferrari Purosangue i Rolls-Royce Cullinan. Poznaj różnice w parametrach, realne doświadczenia i przeczytaj nasz ostateczny werdykt.
11 maja 2026


Ferrari Purosangue stanowi rewolucyjny krok słynnego włoskiego producenta samochodów, który po raz pierwszy w swojej historii stworzył pełnowartościowy model czterodrzwiowy, łączący praktyczność z surową mocą wolnossącego silnika V12 i niepowtarzalnym sportowym duchem. Na przeciwnym biegunie znajduje się majestatyczny Rolls-Royce Cullinan, ultraluksusowy brytyjski SUV, który nie ma sobie równych na rynku pod względem oferowanego bezkonkurencyjnego komfortu, opulentnego wyposażenia i absolutnej ciszy podczas jazdy. Poniższe porównanie szczegółowo ujawni, jak wypadnie starcie tych dwóch odmiennych podejść do luksusu w wydaniu absolutnym, w którym bezkompromisowa włoska pasja do wrażeń z jazdy mierzy się z brytyjską tradycją doskonałej, arystokratycznej elegancji.
Patrząc na wymiary zewnętrzne modeli Ferrari Purosangue i Rolls-Royce Cullinan, natychmiast ujawnia się odmienna filozofia obu marek. Podczas gdy Rolls-Royce stawia na tradycyjną, majestatyczną obecność na drodze z masywnym nadwoziem, Ferrari podeszło do swojego pierwszego SUV-a znacznie bardziej sportowo, kładąc nacisk na aerodynamikę. Te różnice w proporcjach mają zasadniczy wpływ nie tylko na to, jak samochody prezentują się w otoczeniu, ale przede wszystkim na ich codzienną użyteczność i właściwości jezdne.
Rolls-Royce Cullinan to prawdziwy olbrzym. Przy długości 5341 mm jest o ogromne 368 mm dłuższy niż Ferrari Purosangue (4973 mm). Jeszcze wyraźniejsza jest różnica w wysokości, gdzie brytyjski arystokrata z wartością 1835 mm przewyższa włoskiego ogiera (1589 mm) o imponujące 246 mm. Ta przewaga wysokości gwarantuje pasażerom Cullinana nieporównywalnie więcej miejsca nad głową i hojne poczucie przestronności, jednak kosztem wyżej położonego środka ciężkości, co logicznie ogranicza sportowe ambicje. Purosangue natomiast trzyma się niezwykle blisko ziemi, co zapewnia mu środek ciężkości i dynamikę bardziej zbliżoną do samochodów z kategorii Gran Turismo.
Ciekawie prezentuje się szerokość obu aut i ich ogólna postawa. W przypadku samochodów używanych w wieku około czterech lat, Ferrari ze swoimi 2028 mm jest nawet o 28 mm szersze niż standardowa wersja Cullinana (2000 mm). Podkreśla to szeroką, agresywną sylwetkę Ferrari, która pewnie stoi na drodze. Kluczowym parametrem dla przestrzeni wewnętrznej jest rozstaw osi. Cullinan dominuje tutaj z wartością 3295 mm, co jest o 277 mm więcej niż w przypadku Ferrari (3018 mm). Różnica ta bezpośrednio przekłada się na królewską przestrzeń na nogi dla pasażerów z tyłu, dla których Rolls-Royce został przede wszystkim zaprojektowany.
| Parametr | Ferrari Purosangue SUV | Rolls-Royce Cullinan SUV |
|---|---|---|
| Szerokość (mm) | 2028 | 2000 - 2164 |
| Długość (mm) | 4973 | 5341 |
| Wysokość (mm) | 1589 | 1835 |
| Rozstaw osi (mm) | 3018 | 3295 |
W rezultacie te wymiary zewnętrzne doskonale definiują, dla kogo przeznaczone są te samochody. Jeśli szukasz bezkompromisowej przestrzeni, maksymalnego komfortu na tylnych siedzeniach i samochodu, który budzi naturalny respekt swoją monumentalnością, Cullinan dzięki swojej ogromnej długości i wysokości z trudem znajduje pogromcę. Z kolei Ferrari Purosangue, dzięki swoim bardziej kompaktowym i znacznie niższym wymiarom, jest idealnym wyborem dla tych, którzy wymagają zwinniejszego prowadzenia, łatwiejszej orientacji w miejskich uliczkach, a przede wszystkim czystych wrażeń z jazdy skoncentrowanych na kierowcy.
Pojemność bagażnika często nie jest pierwszym parametrem, o którym myślisz przy zakupie ultra-luksusowych i egzotycznych samochodów. Jednak w przypadku modeli przeznaczonych do bardziej rodzinnego i wszechstronnego użytkowania, odgrywa ona kluczową rolę w codziennej użyteczności. Pierwsza generacja Rolls-Royce Cullinan i Ferrari Purosangue należą do kategorii SUV, jednak do praktyczności podchodzą z odmienną filozofią. Podczas gdy brytyjski arystokrata kładzie główny nacisk na majestatyczny rozmiar i bezkompromisową przestrzeń wewnętrzną, włoski koń czystej krwi stawia przede wszystkim na aerodynamikę, sportową sylwetkę i emocje z jazdy.
Patrząc na dokładne liczby, Rolls-Royce Cullinan oferuje w podstawowej konfiguracji imponującą pojemność 555 litrów. Ten bagażnik bez problemu pomieści kilka dodatkowych walizek, duże weekendowe zakupy czy cały ekwipunek na dłuższe wakacje. Z kolei Ferrari Purosangue dysponuje w standardowym ustawieniu bagażnikiem o pojemności 473 litrów. Choć jest to największy bagażnik w historii marki z Maranello, w porównaniu z potężnym Brytyjczykiem jest skromniejszy i pod względem pojemności wystarczy głównie na przedłużony weekend. Różnica 82 litrów może być kluczowa dla rodzin, które planują używać samochodu do bardziej wymagających podróży w cztery osoby.
Najwyraźniejsza różnica pojawia się w momencie, gdy trzeba przewieźć większe przedmioty i złoży się tylne siedzenia. Rolls-Royce Cullinan potrafi zmienić się w luksusowy transporter o gigantycznej maksymalnej pojemności 1930 litrów, dzięki czemu bez problemu dorównuje nawet największym rodzinnym kombi na rynku. Taka przestrzeń pozwala bez stresu przewozić duże bagaże czy nieporęczne dzieła sztuki. W Ferrari Purosangue tylne siedzenia również można składać niezależnie, co znacznie powiększa przestrzeń użytkową, jednak producent z Maranello nie podaje oficjalnie dokładnych danych o maksymalnej pojemności. Ze względu na wyraźnie opadającą linię dachu nie można oczywiście oczekiwać tak ekstremalnej użyteczności jak u brytyjskiego rywala, jednak na transport toreb golfowych samochód ten z pewnością zapewni wystarczająco miejsca.
| Parametr | Ferrari Purosangue SUV | Rolls-Royce Cullinan SUV |
|---|---|---|
| Pojemność podstawowa (litry) | 473 | 555 |
| Maksymalna pojemność po złożeniu siedzeń (litry) | Nie podano | 1930 |
Podczas gdy Rolls-Royce Cullinan wyróżnia się bezkompromisową przestrzenią zdolną pomieścić bagaże nawet na bardzo długie podróże, Ferrari Purosangue to przede wszystkim samochód sportowy, którego bagażnik wystarcza raczej na typowe weekendowe przyjemności i dynamiczne wycieczki.
Zdolność holowania w ultraluksusowych SUV-ach stanowi ciekawy kontrast. Podczas gdy niektórzy właściciele postrzegają te pojazdy jako kwestię czysto reprezentacyjną, dla innych możliwość podpięcia przyczepy jest kluczowa z punktu widzenia ogólnej praktyczności i wszechstronnego zastosowania. W tym przypadku podejścia obu badanych modeli z obecnego rynku około czteroletnich samochodów używanych diametralnie się różnią.
Rolls-Royce Cullinan (1. generacja, skupiająca się na rocznikach 2020–2024) pełni rolę pełnowartościowego holownika. Jego parametry zapewniają całkowitą swobodę w podróży:
Parametry te dotyczą wszystkich dostępnych wersji z potężnym silnikiem dwunastocylindrowym 6.8 V12. W przypadku modelu Cullinan nie trzeba obawiać się żadnych obniżonych limitów, jakie u konkurencji często wprowadzają warianty hybrydowe z ciężkimi dodatkowymi akumulatorami. Praktyczne skutki tego wyposażenia są ogromne. Samochodem bez problemu pociągniesz ciężką przyczepę do przewozu koni, a nawet zwykła przyczepka towarowa, która zapewni dodatkowe miejsce na kilka walizek, jest dla auta igraszką. Całkowita zdolność holowania jest więc w zupełności wystarczająca na weekendowe zakupy, jak i dłuższe wakacje z dużą przyczepą kempingową.
Na przeciwległym biegunie znajduje się dynamiczne Ferrari Purosangue (1. generacja, dostępne od 2023 roku). Producent z Maranello od początku projektował tego rewolucyjnego SUV-a wyłącznie z myślą o osiągnięciu doskonałych właściwości sportowych i optymalnego rozkładu masy. Rezultatem jest fakt, że Purosangue oficjalnie nie posiada żadnej zatwierdzonej zdolności holowania. Wartości techniczne dla przyczepy z hamulcem i bez hamulca wynoszą dokładnie 0 kg, a montaż jakiegokolwiek haka holowniczego w tym samochodzie w ogóle nie jest oferowany ani przewidywany.
Podsumowanie dla osób zainteresowanych tymi ekskluzywnymi autami używanymi jest oczywiste: jeśli od swojego samochodu wymagasz, obok najwyższego komfortu, także funkcji „wołu roboczego”, jedynym realnym i niezwykle sprawnym wyborem jest Rolls-Royce Cullinan. Ferrari Purosangue jest natomiast nastawione wyłącznie na emocje za kierownicą, a holowanie ładunku stanowi dla niego nieakceptowalny kompromis, którego producent logicznie uniknął.
(Uwaga do tabeli: Ponieważ model Ferrari Purosangue nie posiada możliwości holowania przyczepy i nie istnieją dla niego żadne zatwierdzone dane, został on celowo pominięty w zestawieniu).
| Model i silnik | Przyczepa z hamulcem (kg) | Przyczepa bez hamulca (kg) |
|---|---|---|
| Rolls-Royce Cullinan 6.8 V12 (420 - 441 kW) | 3300 | 750 |
Oba te samochody stanowią absolutny szczyt motoryzacyjnego luksusu i osiągów, mimo to do kwestii napędu podchodzą w zupełnie inny sposób. Podczas gdy reszta motoryzacyjnego świata masowo zmniejsza pojemności silników i dodaje zaawansowane technologie hybrydowe, Ferrari Purosangue i Rolls-Royce Cullinan stawiają na majestatyczne silniki dwunastocylindrowe. Główna różnica tkwi w ich charakterze oraz w tym, dla kogo są przeznaczone. Ferrari wykorzystuje wolnossący, wysokoobrotowy silnik o pojemności 6,5 litra, który został stworzony z myślą o agresywnej dynamice, oszałamiających osiągach i niepowtarzalnym dźwięku typowym dla rasowych supersamochodów. Z kolei brytyjski Rolls-Royce polega na podwójnie doładowanej, 6,75-litrowej jednostce V12, której główną zaletą jest potężny moment obrotowy dostępny od najniższych obrotów, co gwarantuje pasażerom absolutnie cichą i aksamitnie płynną jazdę. Podczas gdy dla kierowców zorientowanych na sportowe osiągi oczywistym wyborem będzie włoski rumak, ci, którzy szukają bezkompromisowego komfortu i swobodnej mocy na długich trasach, jednoznacznie docenią arystokratyczne podejście modelu Cullinan.
Ferrari Purosangue nie uznaje kompromisów i jest dostępne z jedyną, za to tym bardziej ekskluzywną wersją silnikową, która jest obecna na rynku od 2023 roku. Pod maską znajduje się inżynieryjne arcydzieło w postaci wolnossącego silnika V12 z bezpośrednim wtryskiem. Ten potężny silnik benzynowy generuje oszałamiającą moc 533 kW (725 KM) i maksymalny moment obrotowy 716 Nm. Jest on połączony z błyskawiczną, 8-biegową dwusprzęgłową skrzynią biegów, która ze względu na idealny rozkład masy została umieszczona przy tylnej osi (układ transaxle), oraz z wyrafinowanym napędem na wszystkie cztery koła. Brak turbosprężarek gwarantuje natychmiastową reakcję na pedał gazu oraz płynny, liniowy przyrost mocy, co czyni z modelu Purosangue raczej podwyższony supersamochód, w przypadku którego nawet w przyszłości nie przewiduje się tradycyjnych, oszczędnych diesli czy małych hybryd.
| Typ silnika | Paliwo | Moc (kW) | Moment obrotowy (Nm) | Skrzynia biegów |
|---|---|---|---|---|
| 6.5 V12 | Benzyna | 533 | 716 | 8-biegowa dwusprzęgłowa |
Układ napędowy brytyjskiego SUV-a jest natomiast nastawiony przede wszystkim na kulturę pracy i nieskończoną rezerwę mocy w każdej sytuacji. Z punktu widzenia rynku około czteroletnich samochodów używanych skupiamy się na modelach pierwszej generacji. Biorąc pod uwagę, że te specyfikacje pierwszej generacji były produkowane tylko do maja 2024 roku, a następnie zastąpione zmodernizowaną wersją Series II, wersja standardowa oraz oryginalny Black Badge z tej ery nie są już oferowane jako nowe pojazdy, ale stanowią trzon rynku młodych samochodów używanych. Do napędu służy podwójnie doładowany silnik benzynowy (w bazach danych często oznaczany jako 6.8 V12, mimo że jego dokładna pojemność wynosi 6,75 litra). Wariant standardowy oferuje moc 420 kW (571 KM) i potężny moment obrotowy 850 Nm. Dla bardziej wymagających klientów, preferujących mroczniejszy design i nieco bardziej dynamiczną jazdę, dostępna była ostrzejsza wersja Black Badge, która podnosi moc do 441 kW (600 KM), a moment obrotowy do imponujących 900 Nm. Oba warianty standardowo wykorzystują inteligentny napęd na wszystkie koła oraz 8-biegową automatyczną skrzynię biegów, ustawioną tak, aby sama zmiana przełożeń była dla pasażerów praktycznie niezauważalna.
| Typ silnika | Paliwo | Moc (kW) | Moment obrotowy (Nm) | Skrzynia biegów |
|---|---|---|---|---|
| 6.8 V12 | Benzyna | 420 | 850 | 8-biegowa automatyczna |
| 6.8 V12 Black Badge | Benzyna | 441 | 900 | 8-biegowa automatyczna |
Podczas gdy Ferrari Purosangue zachwyci miłośników prowadzenia swoim drapieżnym silnikiem wolnossącym, Rolls-Royce Cullinan stawia na bezkonkurencyjną kulturę pracy i potężny ciąg podwójnie doładowanej jednostki V12.
Wybór odpowiedniego silnika w tej ekskluzywnej lidze jest absolutnie kluczowy dla długoterminowej satysfakcji, dlatego nasze rekomendacje opierają się na realnych doświadczeniach związanych z dynamiką, niezawodnością i charakterystycznym sposobem prowadzenia. Podczas gdy oba luksusowe SUV-y polegają na prestiżowych jednostkach dwunastocylindrowych, ich podejście inżynieryjne nie mogłoby być bardziej odmienne – z jednej strony mamy wysokoobrotową włoską pasję z wolnossącym zasilaniem, z drugiej wyspiarską arystokrację z mamucim momentem obrotowym turbodoładowanego agregatu. Wybierając auto na rynku wtórnym, należy również pamiętać o fakcie, że Cullinan 1. generacji (2020–2024) idealnie wpisuje się w profil czteroletniego pojazdu, podczas gdy Purosangue weszło do produkcji dopiero w 2023 roku. W przypadku włoskiego przedstawiciela będziemy więc wybierać spośród znacznie młodszych egzemplarzy, których na rynku wtórnym jest logicznie mniej.
Purosangue obecnie nie oferuje innej wersji silnikowej, jednak wolnossące V12 o oznaczeniu F140-IA jest dokładnie tym powodem, dla którego warto kupić ten samochód. To techniczny klejnot, który zapewnia absolutnie płynny ciąg i brzmienie, którego żaden doładowany konkurent nie jest w stanie naśladować.
Chociaż istnieje również nieco wzmocniona wersja Black Badge, standardowe wydanie 6,75-litrowego V12 (w ogłoszeniach często pod oznaczeniem 6.8 V12) oferuje najczystsze doświadczenie marki Rolls-Royce. Agregat jest zestrojony pod kątem doskonałej kultury pracy i jest tak cichy, że w odizolowanej kabinie praktycznie nie słychać jego pracy.
Oficjalne wartości zużycia paliwa podawane przez producentów często znacznie odbiegają od rzeczywistości drogowej, co w pełni dotyczy również absolutnie najwyższych sfer rynku motoryzacyjnego. Chociaż producenci samochodów starannie optymalizują silniki pod kątem standardowych cykli pomiarowych w laboratoriach, ogromna masa, pudełkowata aerodynamika i rzeczywiste zachowanie kierowców tych ultraluksusowych SUV-ów robią swoje w codziennym ruchu. Aby uzyskać dokładniejszy obraz codziennego pragnienia tych gigantów, połączyliśmy oficjalne pomiary z danymi z niezależnych platform, takich jak portal społecznościowy Spritmonitor.de, gdzie prawdziwi właściciele skrupulatnie rejestrują każdy zatankowany litr. Poniższe porównanie skupia się na generacjach zbliżających się do granicy wieku około czterech lat – w przypadku brytyjskiego pojazdu jest to 1. generacja z lat 2020–2024, natomiast w przypadku włoskiego rywala model z 2023 roku, który powoli zaczyna uzupełniać ofertę najbardziej ekskluzywnych samochodów używanych.
| Model i silnik | Średnie zużycie paliwa (l/100 km) |
|---|---|
| Rolls-Royce Cullinan 6.8 V12 (1. generacja) | 15,8 |
| Ferrari Purosangue 6.5 V12 (1. generacja) | 17,3 |
Spojrzenie na zmierzone dane i ich podział według silników pokazuje całkowicie jasny i niezaskakujący trend – w przypadku dwunastocylindrowych arystokratów o oszczędności po prostu nie może być mowy. Podczas gdy w zwykłych klasach toczy się walka między oszczędnymi dieslami a małolitrażowymi silnikami turbo, tutaj naprzeciw siebie stają wyłącznie mamucie jednostki benzynowe, przy czym żadna z marek nie oferuje alternatywy w postaci silnika wysokoprężnego. Zaskakującym odkryciem może być jednak fakt, że masywniejszy i cięższy Rolls-Royce Cullinan ze swoim podwójnie doładowanym silnikiem wykazuje średnio nieco niższe zużycie paliwa niż jego konkurent. Wolnossący, żądny wysokich obrotów widlasty silnik dwunastocylindrowy o pojemności 6,5 litra w Ferrari Purosangue jest natomiast zestrojony pod kątem bezkompromisowej drapieżności i sportowej zwinności, co trwale kotwiczy jego średnią wysoko powyżej granicy 17 litrów. Nawet zastosowanie najlepszych nowoczesnych technologii nie jest w stanie oszukać nieubłaganych praw fizyki, czy to w przypadku silników o małej pojemności, czy wielkich jednostek supersportowych.
Dla typowego użytkownika z tych wartości wynikają jasne scenariusze codziennego użytkowania. Zwykli kierowcy, którzy dojeżdżaliby tak ekskluzywnym samochodem przez zatłoczone miasto, muszą liczyć się z tym, że w korkach komputer pokładowy bez najmniejszych problemów pokaże zużycie znacznie przekraczające 20 litrów na sto kilometrów. Z kolei przy stabilnych, dalekobieżnych przejazdach autostradowych apetyt można nieco ograniczyć, ale i tak oba auta będą wymagały nieustannej uwagi na wskaźnik poziomu paliwa i stosunkowo częstych wizyt na stacjach benzynowych. Klienci kierujący się budżetem w przypadku tych pojazdów oczywiście nie istnieją; wysokie rachunki za paliwo stanowią tu jedynie całkowicie nieistotny podatek za to, że właściciel może dysponować absolutnie bezkonkurencyjną i niepowtarzalną dynamiką lub maksymalną możliwą ciszą brytyjskiego podróżowania.
Czy można zatem wywnioskować, że średnie zużycie paliwa byłoby jakimkolwiek decydującym czynnikiem przy wyborze czteroletniego samochodu używanego pomiędzy Ferrari Purosangue a Rolls-Royce Cullinan? Ani trochę. Potencjalny nabywca samochodu w astronomicznej kategorii cenowej w ogóle nie przejmuje się różnicą jednego czy dwóch litrów na sto kilometrów. Wyższe zużycie Ferrari jest tylko logicznym odzwierciedleniem jego pasjonującego, supersportowego DNA, podczas gdy apetyt Rolls-Royce'a wynika w całości z konieczności wprawienia w ruch latającego, luksusowego salonu. Ostatecznie klient nie wybiera więc na podstawie liczb z dystrybutora na stacji, ale wyłącznie według tego, jakie wrażenia z jazdy i stylu życia preferuje w swoim luksusowym SUV-ie.
Patrząc na rynek samochodów używanych w tej kategorii ultra-luksusowej, obowiązują zupełnie inne zasady niż w przypadku zwykłych SUV-ów. Podczas gdy większość samochodów traci na wartości po opuszczeniu salonu, w przypadku edycji limitowanych i wysoce pożądanych modeli cena może wręcz gwałtownie rosnąć. Jak wypada Ferrari Purosangue i Rolls-Royce Cullinan, jeśli spojrzymy na rynek modeli mających około 2 do 4 lat?
Ferrari Purosangue jest na rynku stosunkowo krótko, a jego produkcja jest ściśle ograniczona przez producenta. Biorąc pod uwagę, że pierwsze egzemplarze trafiły do klientów dopiero w latach 2023 i 2024, znalezienie klasycznego „czteroletniego auta używanego” nie jest tu jeszcze możliwe. Na rynku można więc znaleźć niemal nowe samochody, w przypadku których działa zupełnie inna dynamika. Jeśli szukasz dziś lekko używanego egzemplarza, przygotuj się na to, że zapłacisz znacznie więcej niż wynosiła pierwotna cena katalogowa.
Rolls-Royce Cullinan wszedł do sprzedaży już w 2018 roku. Oznacza to, że wybór klasycznych aut używanych w wieku około 4 lat (czyli popularne roczniki 2021–2022) jest dla kupujących znacznie bardziej istotny i szerszy. Cullinan doświadcza bardziej tradycyjnej krzywej spadku wartości, choć w porównaniu ze zwykłymi samochodami premium nadal bardzo dobrze trzyma cenę.
| Model | Typowy rocznik na rynku | Zakres cenowy (zł) | Główna specyfika rynku |
|---|---|---|---|
| Ferrari Purosangue | 2023 - 2024 | 1 960 000 – 3 049 000+ | Astronomiczna dopłata do pierwotnej ceny, samochody z minimalnym przebiegiem. |
| Rolls-Royce Cullinan | 2021 - 2022 | 1 089 000 – 1 960 000 | Szeroki wybór, bardziej tradycyjny spadek wartości, dopłata za warianty Black Badge. |
Podczas gdy zakup około czteroletniego Rolls-Royce'a Cullinan stanowi klasyczny i nieco bardziej przystępny wstęp do świata absolutnego luksusu z naturalnym spadkiem ceny, zakup niemal nowego Ferrari Purosangue oznacza zapłacenie ogromnej dopłaty za ekskluzywność i natychmiastową dostępność bez list oczekujących.
Zazwyczaj w naszych porównaniach zaczynamy od ogólnej uwagi o tym, że oba samochody otrzymały maksymalną ocenę pięciu gwiazdek Euro NCAP, i podkreślamy, jak ważny jest ogólny kontekst oraz konkretny rok testowania. Protokoły testowe niezależnej organizacji Euro NCAP stale ewoluują w czasie i stają się znacznie bardziej rygorystyczne. Z tego powodu wyników procentowych z różnych lat nie można bezpośrednio porównywać. Nowsze metodologie testują bowiem samochody znacznie surowiej i obejmują zupełnie nowe wymagania, takie jak zmodernizowane symulacje zderzenia czołowego, zaawansowane wykrywanie rowerzystów czy scenariusze kryzysowe na nieprzejrzystych skrzyżowaniach.
W przypadku modelu Ferrari Purosangue napotykamy jednak na specyfikę segmentu superluksusowego. Ze względu na astronomiczną cenę zakupu i ekstremalną ekskluzywność, samochód ten nigdy nie został poddany oficjalnym testom zderzeniowym Euro NCAP. Pojazd nie posiada więc oficjalnego roku testowania ani certyfikacji procentowej. Brakujące dane nie oznaczają jednak kompromisów w kwestii bezpieczeństwa. Ferrari wyposażyło swój pierwszy czterodrzwiowy model w ekstremalnie sztywną platformę i najnowocześniejsze systemy asystujące (ADAS), które obejmują zaawansowane hamowanie awaryjne, tempomat adaptacyjny oraz precyzyjne monitorowanie pasa ruchu.
Identyczny scenariusz dotyczy również modelu Rolls-Royce Cullinan. Ten majestatyczny pojazd również nigdy nie był testowany przez organizację Euro NCAP, ponieważ producenci samochodów w przypadku tak limitowanych i drogich aut po prostu nie dostarczają egzemplarzy do testów niszczących. Oficjalne dane dotyczące ochrony dorosłych pasażerów czy niechronionych uczestników ruchu drogowego są więc całkowicie nieobecne. Cullinan maksymalizuje jednak bezpieczeństwo dzięki swojej ogromnej masie, masywnej, całkowicie aluminiowej konstrukcji Architecture of Luxury oraz sprawdzonym technologiom bezpieczeństwa przejętym od macierzystego koncernu BMW Group, w tym noktowizji i asystentowi przejazdu przez skrzyżowanie.
Podsumowując, choć w przypadku obu samochodów brakuje oficjalnego potwierdzenia w postaci oceny Euro NCAP, oba oferują wyjątkowo nowoczesny i kompleksowy pakiet bezpieczeństwa odpowiadający ich cenie. Z punktu widzenia aktualnych standardów technologicznych, dzięki nowszej dacie wprowadzenia na rynek, niewielką przewagę ma Ferrari Purosangue. Jego systemy asystujące są nowocześniejsze i zaprojektowane z myślą o szybkich reakcjach nawet w ekstremalnie dynamicznych sytuacjach, podczas gdy Rolls-Royce stawia przede wszystkim na pasywne poczucie absolutnego bezpieczeństwa i potężne nadwozie.
| Parametr | Ferrari Purosangue | Rolls-Royce Cullinan |
|---|---|---|
| Rok testowania | - | - |
| Ochrona dorosłych pasażerów | - | - |
| Ochrona dzieci | - | - |
| Ochrona niechronionych uczestników ruchu drogowego | - | - |
| Systemy wspomagania bezpieczeństwa | - | - |
Mimo że żadnemu z samochodów ze względu na wysoką cenę brakuje oficjalnej oceny Euro NCAP, oba modele opierają się na najbardziej zaawansowanych materiałach i najnowocześniejszych aktywnych asystentach, które bezpiecznie ochronią Ciebie i Twoją rodzinę.
Oprócz standardowego wyposażenia każdy z modeli oferuje kilka unikalnych elementów, które mogą być dla klienta decydujące przy ostatecznym wyborze. Podczas gdy włoski producent stawia na bezkompromisowe innowacje technologiczne w celu maksymalizacji wrażeń z jazdy, brytyjski klasyk definiuje absolutny szczyt opulentnego luksusu i niezakłóconego komfortu.
Fascynujący wolnossący silnik V12 o niepowtarzalnym brzmieniu
Doskonałe właściwości jezdne i prowadzenie porównywalne z tradycyjnymi supersamochodami
Unikalny aerodynamiczny design z efektownymi tylnymi drzwiami otwieranymi pod prąd
Zaawansowany system aktywnego zawieszenia, który całkowicie eliminuje przechyły nadwozia
Ekstremalna ekskluzywność gwarantowana przez ściśle limitowaną produkcję marki
Bardzo ograniczona przestrzeń na nogi dla pasażerów z tyłu i mały bagażnik
Ekstremalnie wysoka cena zakupu i długie terminy oczekiwania, nawet na rynku młodych aut używanych
Całkowity brak zdolności terenowych (samochód jest zestrojony głównie na drogi utwardzone)
Ogromne koszty eksploatacji związane z serwisowaniem i wysokim zużyciem paliwa
Ferrari Purosangue jest przeznaczone dla entuzjastów jazdy, którzy wymagają bezkompromisowej dynamiki supersamochodu, ale z powodów praktycznych potrzebują auta czteroosobowego. Stanowi ono raczej podwyższone sportowe coupé niż tradycyjnego SUV-a, co czyni je idealnym wyborem dla tych, dla których absolutnym priorytetem pozostają doskonałe wrażenia z jazdy i emocje za kierownicą.
Zupełnie bezkonkurencyjny komfort jazdy i słynna jazda na „magicznym dywanie”
Ekstremalny poziom wyciszenia kabiny izolujący pasażerów od świata zewnętrznego
Pierwszorzędne wykończenie wnętrza z nieograniczonymi możliwościami personalizacji materiałów
Doskonała przestronność wnętrza, komfort na tylnych siedzeniach i duży bagażnik
Majestatyczny i reprezentacyjny wygląd, który budi na drodze absolutny respekt
Ogromna masa własna i wymiary ograniczające zwrotność oraz dynamikę jazdy
Bardzo trudne manewrowanie i parkowanie w wąskich miejskich uliczkach
Konserwatywny i dla niektórych zbyt kanciasty design zewnętrzny
Znacznie wysokie zużycie paliwa podwójnie doładowanego silnika dwunastocylindrowego
Rolls-Royce Cullinan reprezentuje absolutny szczyt luksusu motoryzacyjnego dla tych, którzy preferują maksymalny komfort, ciszę i majestat nad sportową jazdę. To idealny wybór dla klientów wymagających najdoskonalszego komfortu podróżowania i najwyższej jakości rzemiosła, niezależnie od tego, czy sami zasiądą za kierownicą, czy skorzystają z usług osobistego szofera.
Na podstawie długoterminowych ocen użytkowników, raportów serwisowych, akcji przywoławczych oraz ustaleń wynikających z naszej kompleksowej fizycznej inspekcji samochodu używanego, przygotowaliśmy zestawienie najczęstszych problemów, na które powinni uważać nabywcy tych ekskluzywnych SUV-ów (lub w przypadku Ferrari – „FUV”).
Ferrari Purosangue to niezwykle złożony klejnot technologiczny, który jako całkowicie nowa koncepcja w portfolio marki cierpi w pierwszych latach produkcji na pewne „choroby wieku dziecięcego”, dotyczące głównie oprogramowania i innowacyjnego podwozia.
Mimo że jest to cud dynamiki, złożoność aktywnego podwozia i niedoskonałości wczesnego oprogramowania oznaczają, że Purosangue wymaga ponadstandardowej tolerancji na błędy oraz niezwykle kosztownej opieki.
Pierwsza generacja modelu Cullinan (roczniki przed liftingiem Series II) mechanicznie korzysta z solidnej architektury i niezawodnej bazy, jednak jej bezkonkurencyjna masa i setki luksusowych funkcji z biegiem lat dają o sobie znać.
Podstawowa mechanika silnika V12 jest niezwykle trwała, jednak ogromna masa samochodu i niezliczone elementy elektroniczne oznaczają, że zużycie podwozia oraz awaria zwykłego silniczka kosztują właściciela niemałe środki.
Podczas zakupu używanego samochodu dokładne oględziny są kluczowe. Oto kilka specyficznych punktów, na których należy się skupić w przypadku tych dwóch modeli. Ze względu na ekstremalną złożoność techniczną i astronomiczne ceny ewentualnych napraw w kategorii ultra-luksusowych SUV-ów, profesjonalna niezależna kontrola stanu technicznego auta jest absolutną koniecznością.
Ferrari Purosangue dominuje dzięki swojemu wolnossącemu silnikowi V12 o mocy 725 KM, który oferuje przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zaledwie 3,3 sekundy i doskonałe prowadzenie. Rolls-Royce Cullinan jest natomiast zestrojony z myślą o maksymalnym komforcie i spokoju, a nie o agresywnym pokonywaniu ostrych zakrętów. Dla miłośników dynamicznej jazdy i wrażeń za kierownicą włoski samochód jest absolutnie oczywistym wyborem.
Brytyjski luksusowy krążownik jest znacznie dłuższy i wyższy, co zapewnia nieporównywalnie więcej wolnego miejsca dla pasażerów na tylnych siedzeniach oraz na bagaż. Bagażnik modelu Cullinan oferuje pojemność 560 litrów, podczas gdy bardziej sportowe Purosangue musiało zadowolić się skromniejszymi 473 litrami i ogólnie ciaśniejszą przestrzenią. Jeśli szukasz najwyższej przestronności i praktyczności podczas długich podróży, brytyjski samochód wygrywa bezapelacyjnie.
Rolls-Royce słynie ze swojego podwozia przypominającego latający dywan, które całkowicie pochłania wszelkie nierówności, wyboje i doskonale izoluje pasażerów od świata zewnętrznego. Purosangue wykorzystuje wprawdzie technicznie rewolucyjny system aktywnego zawieszenia Multimatic, ale mimo to celowo zachowuje sztywniejszy i bardziej czytelny dla kierowcy charakter. Dla zapewnienia niczym niezakłóconego, absolutnego komfortu na każdej nawierzchni brytyjski arystokrata jest bezkonkurencyjny.
Obie prestiżowe marki nietypowo wybrały dla tylnej pary drzwi efektowne otwieranie pod prąd, tak zwane "suicide doors". W brytyjskim SUV-ie te potężne drzwi służą do jak najbardziej godnego wsiadania, a w ich ramie ukryty jest klasyczny zintegrowany parasol. Włoski model ma drzwi znacznie mniejsze, oteirają się one wyłącznie elektrycznie po naciśnięciu przycisku i służą przede wszystkim ułatwieniu dostępu do wnętrza bez naruszania płynnych, sportowych linii nadwozia.
Wejście w posiadanie nowego Purosangue jest niezwykle trudne, ponieważ włoska marka ściśle ogranicza produkcję i przy alokacjach faworyzuje wyłącznie swoją dotychczasową, lojalną klientelę. Zakup modelu Cullinan może być, dzięki nieskończonym możliwościom personalizacji, paradoksalnie jeszcze droższy, ale proces zakupu nie bywa ograniczony tak surowymi kwotami fabrycznymi. Na rynku wtórnym, w przypadku samochodów lekko używanych w wieku około czterech lat, brytyjski SUV jest znacznie częściej spotykany i bardziej dostępny.
Podczas gdy Ferrari Purosangue i Rolls-Royce Cullinan stanowią absolutny szczyt SUV-ów z silnikiem V12, oba samochody używane celują w zupełnie inne priorytety lifestylowe i kierowcy. Brytyjski Rolls-Royce to idealny wybór dla klientów, którzy wymagają bezkompromisowej przestrzeni wewnętrznej, doskonałej praktyczności i maksymalnego komfortu podróżowania połączonego z doskonałą izolacją od świata zewnętrznego. Z kolei włoskie Ferrari zachwyci entuzjastów jazdy swoim wysokoobrotowym silnikiem wolnossącym, zwinnością prowadzenia i ekstremalną ekskluzywnością, dzięki którym samochód sprawia wrażenie raczej purystycznego supersamochodu niż tradycyjnego auta rodzinnego. Jeśli więc szukasz majestatycznego i niezwykle komfortowego krążownika stworzonego do długich podróży lub jazdy z osobistym kierowcą, rozejrzyj się za modelem Cullinan, natomiast dla czystych, dynamicznych emocji za kierownicą zdecydowanie wybierz Purosangue.
Źródła: ADAC, moto.pl, onet.pl, eautozone.pl, auto.wprost.pl, motoegzamin.pl
Artykuł został przygotowany przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji. Gwarantem sekcji jest Petr Dušek.

Szczegółowe porównanie używanych BMW X5 vs Volkswagen Touareg. Dowiedz się, które luksusowe SUV wybrać. Przedstawiamy realne doświadczenia, szczegóły wyposażenia i jasny werdykt.
27 kwi 2026

Szczegółowe porównanie Audi Q8 vs BMW X5. Realne doświadczenia, porównanie wyposażenia, właściwości jezdnych i ostateczny werdykt. Dowiedz się, które luksusowe SUV wybrać!
3 maj 2026

Szczegółowe porównanie Audi Q7 vs. Volkswagen Touareg. Dowiedz się na podstawie realnych doświadczeń, szczegółów wyposażenia i naszego werdyktu, którego używanego SUV-a klasy premium wybrać.
1 maj 2026